GMO w Polsce: Legalne czy nie?
W Polsce nielegalnie uprawiane są rośliny modyfikowane genetycznie – alarmuje Koalicja „Polska wolna od GMO”
Rośliny GMO są znane od ok. 20 lat. Celem genetycznych modyfikacji było zwiększenie tolerancji na pestycyd Roundup i likwidacja szkodników, tak, by pozostawić tylko roślinę uprawną. Jest to możliwe dzięki biotechnologii.
Nielegalna uprawa
Według obowiązującego w Polsce prawa nasiona roślin genetycznie modyfikowanych nie mogą być sprzedawane. Nie oznacza to, że nie są u nas uprawiane. Nasiona rozprowadzane są nielegalnie wśród rolników lub przywożone za granicy od naszych sąsiadów. 2 lata temu Koalicja zlokalizowała pola kukurydzy MON 810 i złożyła zawiadomienie do prokuratury. Śledztwo umorzono, gdyż Ministerstwo Środowiska nie dało takiej wykładni prawa, która wskazywałaby na ukaranie rolnika stosującego GMO i zniszczenie uprawy.
Ostrożność wobec GMO
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że produkty GMO przenikają do naszego pożywienia. Kontrole Państwowej Służby Sanitarnej pokazują, że w około 1 – 2 % badanych produktów znajduje się GMO, którą przedsiębiorca wprowadził bez oznakowania. Jest to głównie soja. Badań próbek żywności na obecność GMO w porównaniu z innych krajami przeprowadza się w Poslce zbyt mało, więc te wyniki mogą być znacznie większe.
Oficjalne zakazy upraw GM wprowadziło wiele europejskich państw w tym Niemcy, Bułgaria i Włochy.
Gorsza dieta
Jednym z głównych argumentów przeciw GMO jest, to iż rośliny te mają niekorzystny wpływ na bioróżnorodność ekosystemów, powodują zakłócenia w zapylaniu kwiatów oraz w składzie i żyzności gleby. Substancje, które produkują rośliny GM w celu zabijania szkodników niszczą również owady pożyteczne i przenikają do łańcucha pokarmowego konsumentów. Oznacza to, że ludzie i zwierzęta, które je spożywają, zjadają także toksyny produkowane przez te rośliny.
Profesor Stanisław Wiąckowski z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach tłumaczy, że w ciągu ostatnich 50 lat popyt na nabiał i mięso wzrósł tak gwałtowanie, że producenci ograniczyli pastwiska, przechodząc na hodowlę masową. Głównymi składnikami pasz stały się modyfikowane kukurydza, soja i bawełna, które obfitują wyłącznie w kwasy omega 6. To powoduje, że w wołowinie i kurczakach proporcje między kwasami omega 3 i omega 6 zmieniły się znacznie na niekorzyść kwasów omega 3. Zwiększona ilość kwasów omega 6 w diecie może wywołać stany zapalne prowokujące choroby nowotworowe jak i choroby serca.
Źródło: Koalicja Polska Wolna od GMO
2011-04-06




